Skip to Content

Reka_jak_mlotek ✔

Pewnego mroźnego grudnia, gdy śnieg skrzypiał pod butami, sąsiedzi zebrali się w kuchni, by przygotować wieczerzę. Problem był jeden: tradycyjny karp, wielki niczym tarcza gladiatora, ani myślał o spokojnym odejściu. Machał ogonem, rozbryzgując wodę na ściany i przerażając biesiadników.

– Mariusz, weź młotek! – krzyknął ktoś z boku.– Po co mi młotek? – mruknął gospodarz, podwijając rękaw. – reka_jak_mlotek

Czy chciałbyś, aby dopisać ciąg dalszy o tym, jak Mariusz poradził sobie z na wigilijnym stole? Pewnego mroźnego grudnia, gdy śnieg skrzypiał pod butami,

Back to top